Czyli coś co Martusia lubi naj bardziej:D
Na pierwszy ogień poszło zamówienie dla pewnego dżentelnena, który kończy 3 lata:) Jubilat zamówił sobie postaci z ulubionej bajki, czyli Auta. Oczywiście nie muszę mówić o jakich postaciach konkretnie mowa, gdyż upodobania w tym wypadku wszystkie dzieci maja niemal te same:)
No bo jak... tort bez Zygzaka i bez Złomka?? :)
Trochę się obawiałam, czy spełnię oczekiwania Przystojnego Pana Bartosza, ale mam nadzieję, że się udało!! W każdym razie Mama była zachwycona:)
To tyle prywaty... na koniec jeszcze parę słów o samym projekcie:)
Po pierwsze Zygzak... dał mi popalić!! Bardzo bardzo bardzo byłam szczęśliwa, że skusiłam sie na gotowy barwiony lukier, dzięki czemu lepienie było dość przyjemne... ale nie obyło się bez poprawek i bez ponownego "nadawania masie odpowiednych kształtów". Pierwszy Zygzak nie wyszedł... że tak powiem delikatnie "spłascył" się coś niecoś:P Ale druga figurka wyszła już cudownie:)
Złomek, to muszę szczerze przyznać, był najprzyjemniejszym momentem pracy:) Cudownie mi się go tworzyło i cudownie wyszedł! To z niego jestem najbardziej dumna!!
A teraz pora odpocząć po nieprzespanej i pracującej nocy...
Mam nadzieję, że zrobiłam sobie dobrą samoreklamę u P. Patrycji;)
Miłego weekendu Kochani💖






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz