Złota polska jesień nastała, październik się zaczął, dzień coraz krótszy, wieczory baaaaaaardzo ziiiimne, doświadczyłam już piewszych mroooźnych wieczorów i nocek...
Coraz więcej więc czasu będę mieć na pracę:) Skoczy się całodzienne przebywanie z dzieciakami na dworku więc W KOńCU mam nadzieję, nadrobić WSZYSTKO:D
Oczywiście, żeby nie było, nie siedziałam całkowicie bezczynnie:D Powstała śliczna ślubna szkatułka, którą podarowałam w prezencie ślubnym moim przyjaciołom, a o której to opowiem jak się zdjęć doczekam:) (niestety w szale przygotowań do imprezy zapakowałam dzieło i nie uwieczniłam na fotce.. z czego baaaardzo ubolewałam!).
Powstał projekt na nowe SAKO dla starszego Szkraba, uszyłam 2 ciumkatki, które pozostało mi tylko podszyć maszynowo i podoszywać tasiemki kolorowe, wykroiłam też materiały na kocym MINKY dla najmłodszej mej pociechy.... no i wszystko teraz czeka na odrobinę większej motywacji z mojej strony:D
A więc trzymajcie kciuki i.... do dzieła:D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz